• user warning: UPDATE command denied to user 'mciir_21'@'10.254.34.24' for table 'cache_views_data' - check your database quota query: UPDATE cache_views_data SET data = 'a:3:{s:6:\"result\";a:5:{i:0;O:8:\"stdClass\":7:{s:3:\"nid\";s:4:\"1152\";s:9:\"node_type\";s:5:\"story\";s:8:\"node_vid\";s:4:\"4305\";s:10:\"node_title\";s:35:\"Odpowiedzialność przede wszystkim\";s:12:\"node_created\";s:10:\"1329126859\";s:19:\"node_revisions_body\";s:5541:\"<p>O tym, co to Liga Odpowiedzialnego Biznesu i jak ważna obecnie stała się społeczna odpowiedzialność w tym zakresie, opowiada Katarzyna Szydłowska, ambasador LOB. Rozmawia Monika Wójcik<!--break--></p>\r\n<p><strong>Dlaczego zdecydowałaś się zostać ambasadorem Ligi Odpowiedzialnego Biznesu?</strong></p>\r\n<p>Liga to program edukacyjny Forum Odpowiedzialnego Biznesu skierowany do studentów, którzy interesują się tematyką społecznie odpowiedzialnego biznesu (Corporate Social Responsibility). Pomyślałam, że to dla mnie szansa na rozwój i pogłębienie wiedzy o CSR.</p>\r\n<p><strong>W jaki sposób zostałaś ambasadorem Odpowiedzialnego Biznesu?</strong></p>\r\n<p>W październiku Liga przeprowadzała rekrutację i po prostu wysłałam swoje zgłoszenie.</p>\r\n<p><strong>Jakie kryteria decydowały o wyborze ambasadora na danej uczelni?</strong></p>\r\n<p>W zgłoszeniu musiałam podać swoje podstawowe dane osobowe, opisać doświadczenie zawodowe, określić poziom mojej wiedzy na temat CSR i wyjaśnić, dlaczego chcę zostać ambasadorem. Wcześniej napisałam pracę licencjacką na temat odpowiedzialnego biznesu i wzięłam udział w kilku konkursach, żeby zwiększyć swoje szanse. Ale oczywiście nie jest to konieczne, ambasadorzy dysponują różnym poziomem wiedzy na temat CSR, a udział w szkoleniach organizowanych przez LOB pozwala im zdobyć niezbędne kompetencje.</p>\r\n<p><strong>Czy brałaś już udział w takim szkoleniu?</strong></p>\r\n<p>Tak, oczywiście. Pierwsze szkolenie mieliśmy na początku listopada, kolejne w grudniu. Podczas warsztatów poznajemy podstawy teoretyczne i praktyczne CSR, spotykamy się z przedstawicielami firm odpowiedzialnych społecznie (np. PGNiG, TP S.A. i PwC), ale przede wszystkim nawiązujemy nowe znajomości. Integracja następuje u nas bardzo szybko, pewnie dlatego, że mamy podobne zainteresowania. Jednocześnie jesteśmy bardzo różni, każdy z nas studiuje coś innego - zarządzanie, ochronę środowiska czy stosunki międzynarodowe - a przez to nasze spojrzenie na CSR jest odmienne.</p>\r\n<p><strong>Jakie masz obowiązki jako ambasador CSR?</strong></p>\r\n<p>Moim zadaniem jest promowanie odpowiedzialnego biznesu we Wrocławiu. Oprócz mnie taką funkcję na Uniwersytecie Wrocławskim pełni także Piotr Domański. Wspólnie organizujemy konferencję \"Biznes społecznie odpowiedzialny - więcej niż zysk\", która odbędzie się 15 marca w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Start o godz. 15.00. Swoje przybycie w charakterze prelegentów potwierdził już Hasco-Lek, HP i Nutricia. Będę również prowadziła szkolenia na temat CSR w trakcie Festiwalu Przedsiębiorczości BOSS, organizowanego przez Dolnośląskie Studenckie Forum BCC. Warsztaty będą poświęcone różnym aspektom CSR, więc nawet osoba, która niewiele wie o odpowiedzialnym biznesie, będzie mogła uzupełnić swoją wiedzę. W trakcie szkoleń będą mówić o teorii i praktyce CSR, o tym, w jaki sposób firmy komunikują swoją działalność prospołeczną oraz czy ochrona środowiska to dobry obszar dla działań firm społecznie odpowiedzialnych. Zachęcam również organizacje studenckie do wzięcia udziału w programie grantowym LOB.</p>\r\n<p><strong>Co to takiego?</strong></p>\r\n<p>Liga co kilka miesięcy ogłasza konkurs na granty dla organizacji studenckich, które chcą promować odpowiedzialny biznes na swojej uczelni. Wystarczy wypełnić odpowiedni wniosek i opisać dokładnie inicjatywę, jakiej chcemy się podjąć; może to być seminarium, konferencja lub inne wydarzenie związane z CSR. Niedawno zakończył się drugi etap programu grantowego. Wnioski można składać cały czas, jednak ostatnia chwila na ich wysłanie to 24 lutego.</p>\r\n<p><strong>Bycie ambasadorem na pewno wiąże się z korzyściami...</strong></p>\r\n<p>O tak! Biorę udział w darmowych szkoleniach, otrzymuję liczne materiały związane z odpowiedzialnym biznesem, nawiązuję ciekawe znajomości, ale również zdobywam cenne doświadczenie prowadząc warsztaty. Ponadto mogę też starać się o staż w firmach społecznie odpowiedzialnych, które są partnerami LOB. Poza tym bycie ambasadorem daje mi naprawdę olbrzymią satysfakcję. W ubiegłym roku akademickim również starałam się o objęcie tej funkcji, ale niestety nie udało mi się. Mimo to kontynuowałam swoją przygodę z CSR i teraz, kiedy nareszcie zostałam ambasadorem LOB, czuję, że jestem o wiele lepiej przygotowana do tej roli. Obecnie pracuję jako redaktor w serwisie csr.pl i zaczęłam prowadzić bloga na ten temat (biznesodpowiedzialnie.blog.pl), na którego serdecznie zapraszam.</p>\r\n<p><strong>Czy wiążesz swoją przyszłość ze społeczną odpowiedzialnością biznesu?</strong></p>\r\n<p>Zdecydowanie tak, myślę nawet o tym, by ukończyć studia podyplomowe poświęcone tej tematyce na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. Mam poczucie, że na naszych oczach świat się zmienia, a kryzys ekonomiczny jest na to najlepszym dowodem. Sądzę, że odpowiedzialny biznes może być odpowiedzią na rosnące potrzeby globalnego społeczeństwa. W tej chwili przeżywamy prawdziwą modę na CSR, jednak na dojrzałe podejście firm do tego zagadnienia będziemy musieli jeszcze poczekać. A gdy to nastąpi, na rynku będą potrzebni specjaliści, posiadający kompetencje, by zarządzać firmą w ten sposób. Widzę w tej niszy szansę dla siebie, dlatego postanowiłam już teraz inwestować w swój rozwój.</p>\r\n<p>&nbsp;</p>\r\n<p>&nbsp;</p>\";s:21:\"node_revisions_format\";s:1:\"2\";}i:1;O:8:\"stdClass\":7:{s:3:\"nid\";s:4:\"1095\";s:9:\"node_type\";s:5:\"story\";s:8:\"node_vid\";s:4:\"4161\";s:10:\"node_title\";s:23:\"Numer wart 80 milionów\";s:12:\"node_created\";s:10:\"1324298914\";s:19:\"node_revisions_body\";s:4036:\"<p>Dawno nie wyszłam z kina tak zadowolona, jak po seansie \"80 milionów\". Nie przypominam też sobie, rozpatrując dokonania rodzimej kinematografii z ostatnich dwóch dekad, kiedy widziałam równie dobry polski film. Nowy obraz Waldemara Krzystka to kino najwyższej próby, gdzie poważne tematy okraszone są elementami czarnego humoru, który nie psuje całości, a dodaje jej wiarygodności.<!--break--></p>\r\n<p>Jesienią 1981 r. dolnośląska Solidarność zmaga się z prowokacyjnymi działaniami SB. Kolejne konfrontacje mają na celu zdyskredytowanie działaczy Solidarności w oczach obywateli i uniemożliwienie im dalszych podziemnych działań. Zaniepokojeni przywódcy dolnośląskiej opozycji: Józek (Krzysztof Czeczot), Piotr (Maciej Makowski) oraz Staszek (Wojciech Solarz) wyczuwają zbliżające się niebezpieczeństwo wynikające z knowań komunistycznych władz. Wiedząc o tym, że dalsze strajki mogą doprowadzić do zwolnień, postanawiają zabezpieczyć składkowe pieniądze gromadzone na koncie Solidarności, by móc przekazać je poszkodowanym robotnikom i ich rodzinom. W tym celu planują podjąć pieniądze w jednym z wrocławskich banków, co ze względu na ich całodobową obserwację przez komunistyczny aparat oraz ogromną sumę, którą mają zamiar wypłacić z konta, wydaje się zadaniem wręcz niewykonalnym.</p>\r\n<p>\"80 milionów\" opowiada autentyczną historię, która zdarzyła się na Dolnym Śląsku tuż przed ogłoszeniem stanu wojennego. Jej bohaterami byli młodzi działacze tamtejszej Solidarności, patrioci pragnący tylko jednego - upadku komunistycznego reżimu w Polsce. Ich brawurowa akcja wyprowadzenia z solidarnościowego konta wszystkich pieniędzy, by przekazać je później rodzinom robotników, była pstryczkiem w nos dla władz PRL, które mimo wielu sabotażowych akcji nie radziły sobie z coraz silniejszą opozycją. Krzystek (\"Mała Moskwa\") doskonale opowiedział tę zdumiewającą historię, zawierając w niej zarówno elementy politycznego thrillera, jak i czarnej komedii. Sukces filmu tkwi w kilku czynnikach. Po pierwsze, w genialnym scenariuszu, na który składają się wyraziste i niekiedy prześmieszne dialogi, postaci z krwi i kości oraz splatające się w spójną całość wątki. Po drugie, w świetnym sposobie na przedstawienie historii, gdzie poszczególne sekwencje wydają się być esencją tamtych czasów (szczególnie sceny strajków oraz działań bezpieki). Po trzecie, w popisowym aktorstwie i samym doborze artystów, którzy w końcu reprezentują sobą coś więcej niż tylko ładne buzie. Najciekawszą kreację stworzył w filmie Piotr Głowacki jako przebiegły kapitan SB, Sobczak.</p>\r\n<p>Krzystek zadbał o to, by ukazać prawdę tamtych czasów oraz ducha walki młodych patriotów, unikając zbędnego patosu, ale nie czyniąc także z filmu zabawnej historyjki o dokonaniu numeru stulecia. Reżyser znalazł złoty środek umożliwiający tak trudną sztukę, jak mówienie o PRL w sposób pouczający, a zarazem prawdziwy i momentami śmieszny. Oglądając \"80 milionów\", czułam energię i wiarę ludzi, którzy nie poddawali się w walce z komunistycznym aparatem i rozumiałam rozterki, jakie odczuwali, bojąc się nieustannie nie tylko o swoje życie, ale także o życie swoich najbliższych. Po raz pierwszy absurdy PRL miały w moich oczach tak ludzki wymiar, a walka o demokrację status priorytetu, dla którego warto narażać swoje życie. Zaskakująco trafnie brzmiała w tym kontekście piosenka \"Chcemy być sobą\" zespołu Perfect, która towarzyszyła kończącym film protestom na Moście Grunwaldzkim i stanowiła najlepszy z możliwych komentarzy do sceny finałowej.</p>\r\n<p>Jeśli chcecie poczuć prawdziwego ducha tamtych czasów i zobaczyć w akcji cinkciarzy oraz \"czarnych ojczulków\", to wybierzcie się czym prędzej do kin, bo naprawdę warto.</p>\r\n<p>&nbsp;</p>\r\n<p><em>\"<span style=\"font-size: x-small;\">80 milionów\", Polska 2011 r., 100 min.</span></em></p>\r\n<p>&nbsp;</p>\";s:21:\"node_revisions_format\";s:1:\"2\";}i:2;O:8:\"stdClass\":7:{s:3:\"nid\";s:4:\"1081\";s:9:\"node_type\";s:5:\"story\";s:8:\"node_vid\";s:4:\"4132\";s:10:\"node_title\";s:22:\"Kobiecy punkt widzenia\";s:12:\"node_created\";s:10:\"1323423760\";s:19:\"node_revisions_body\";s:2817:\"<p>Ciężko być kobietą w męskim świecie. Choć współcześnie coraz rzadziej się o tym słyszy, nie należy zapominać, że dopiero na początku XIX w. powstał ruch emancypacyjny i kobiety zaczęły walczyć o swoje w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Nastanie nowej ery - ery kobiet - okraszone było jednak wieloma tragicznymi wyborami i cierpieniami płci pięknej, która w walce o swoją niezależność poddawana była wielu, niekiedy niemożliwym do wytrzymania próbom. O sile i niezłomności kobiecego ducha opowiada spektakl Cezarego Ibera pt. \"Blanche i Marie\".</p>\r\n<p>&nbsp;Tytułowe bohaterki to Blanche Wittman, \"królowa histeryczek\", słynna pacjentka doktora Charcota z największego szpitala dla psychicznie chorych kobiet oraz Maria Skłodowska-Curie, wybitna uczona, która zmieniła pozycję kobiety w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Obie postaci dzielą się swoimi skrywanymi dotąd uczuciami i same próbują odpowiedzieć na pytanie, dlaczego świat potraktował je w tak okrutny sposób. Ich rozterkom towarzyszą rozważania doktora Charcota, ojca Blanche, a zarazem jej psychiatry, oraz doktora Zygmunta Freuda, jego pomocnika. Obaj są głosami epoki, która traktowała kobiety jak podgatunek, którego emocjonalność wykluczała racjonalne myślenie oraz samodzielność i niezależność.</p>\r\n<p>&nbsp;Debiut reżyserski Ibera budzi mieszane uczucia. Można powiedzieć, że forma nie nadąża za treścią. Skąpa scenografia, zbyt wybujałe monologi i nie do końca zrozumiałe formy przekazu (jak choćby Freud zmieniający się w wilka czy zbędne sceny, w których aktorzy odsłaniali intymne partie ciała) budziły na twarzach widzów lekką konsternację. Pierwsza połowa sztuki była zbyt monotonna i mimo że poświęcona była zgłębianiu historii każdej z postaci, to przeprowadzona była w żmudny i raczej nudny sposób. Mała atrakcyjność przekazu poważnie odbijała się na kondycji publiczności, która momentami przysypiała (dosłownie!).</p>\r\n<p>Aktorzy, przytłoczeni przerostem formy nad treścią, nie mogli uratować całego spektaklu, chociaż robili, co w ich mocy. Najlepiej zaprezentowała się Anna Ilczuk w roli Blanche, która chyba jako jedyna wyzbyła się przesadnej teatralności. Równie dobra była odtwórczyni roli Marie, Marta Zięba, której udało się uchwycić charakter i osobowość słynnej polskiej chemiczki.</p>\r\n<p>\"Blanche i Marie\" jest moim zdaniem sztuką o znacznie przerysowanej formie. Wiele scen, a zwłaszcza monologów, staje się bełkotem złożonym z trudnych do wytłumaczenia haseł, który zamiast ukazywać złożoność problemu, naraża niektóre poglądy na śmieszność.</p>\r\n<p>&nbsp;</p>\r\n<p><em>\"Blanche i Marie\", reż. C. Iber, Teatr Polski 2011 &nbsp;</em></p>\r\n<p>&nbsp;</p>\";s:21:\"node_revisions_format\";s:1:\"2\";}i:3;O:8:\"stdClass\":7:{s:3:\"nid\";s:4:\"1062\";s:9:\"node_type\";s:5:\"story\";s:8:\"node_vid\";s:4:\"4046\";s:10:\"node_title\";s:25:\"Potwornie dobre widowisko\";s:12:\"node_created\";s:10:\"1322658830\";s:19:\"node_revisions_body\";s:3446:\"<p>Nowy musical wystawiany przez Teatr Muzyczny Capitol pt. \"Frankenstein\" to prężnie zrealizowane widowisko muzyczne, którego rozmach i profesjonalizm budzą podziw. Duża liczba tancerzy i aktorów, ponad dwieście kostiumów, niejednoznaczna, ale świetna scenografia, doskonała muzyka oraz zapadające w pamięć kreacje aktorskie, to atuty tego zapierającego dech w piersiach spektaklu.<!--break--></p>\r\n<p>Reżyserowany przez Wojciecha Kościelniaka musical jest bliski najsłynniejszej ekranizacji historii o doktorze powołującym do życia Monstrum - filmowi z 1931 r. z wielką rolą Borisa Karloffa. Choć Kościelniak potraktował sztukę nieco z przymrużeniem oka, dodając wiele elementów humorystycznych, to \"Frankenstein\" i tak zawiera w sobie mroczne elementy. Duża w tym zasługa świetnej scenografii, która imponuje jeszcze bardziej, biorąc pod uwagę, że spektakl jest grany w Regionalnym Centrum Turystyki Biznesowej przy Hali Stulecia, co znacznie utrudnia pracę wszystkim zaangażowanym w projekt. Minimalizm, jakim posłużył się Damian Styrna, jest w zupełności wystarczający i doskonale buduje napięcie i grozę całej opowieści. Na pochwałę zasługuje również odpowiedzialny za muzykę Piotr Dziubek, którego kompozycje świetnie oddają ducha historii i tragizm położenia doktora Frankensteina i jego najbliższych.&nbsp;Atutem widowiska jest też bardzo dobra choreografia stworzona przez Beatę Owczarek i Janusza Skubaczkowskiego oraz wyśmienite kreacje aktorskie.</p>\r\n<p>Na początek warto oczywiście wspomnieć o Mariuszu Kiljanie w roli doktora Frankensteina, który świetnie wczuł się w tragiczną postać marzącego o sławie naukowca. Partnerował mu równie dobry Cezary Studniak jako Monstrum, które niejednego mogłoby przestraszyć w ciemnej alejce. W widowisku najbardziej wyróżniała się jednak grająca Elżbietę Agnieszka Oryńska-Lesicka. Aktorka świetnie radziła sobie z trudnymi partiami wokalnymi, które przy akompaniamencie mrocznej i ostrej muzyki wymagały szczególnych umiejętności. Postaciami równie zapadającymi w pamięć byli: profesor Albert Waldmann grany przez Andrzeja Gałłę oraz Ślepiec grany przez Adriana Kącę. Pierwszy z nich zachwycił kunsztem wokalno-aktorskim, a jego postać wzbudzała u widzów na przemian salwy śmiechu i przerażenie. Adrian Kąca może się również pochwalić piękną barwą głosu i grą, która nie tylko jest przejmująca, ale przede wszystkim przekonująca (wystarczy przypomnieć sobie świetną kreację aktora jako Claude’a Bukowskiego w musicalu \"Hair\"). Dodając do tego sympatycznego garbatego pomocnika doktora Frankensteina, Igora (rozbrajający Bartosz Picher), mamy przepis na wyśmienity, momentami śmieszny, a momentami przerażający musical.</p>\r\n<p>Ogrom pracy, jaką włożyli w projekt aktorzy, tancerze, reżyser, choreografowie, kostiumolodzy i muzycy, jest naprawdę imponujący. Prawie trzygodzinny spektakl (z jedną przerwą) ogląda się znakomicie. Widz zostaje całkowicie pochłonięty przez historię doktora Frankensteina, przeżywając z nim zarówno wzloty, jak i upadki. Twórcy sztuki po raz kolejny udowodnili, że spektakle realizowane przez Capitol to nie byle jakie widowiska, a musicale z krwi i kości, w pełnym tego słowa znaczeniu. &nbsp; &nbsp; &nbsp;&nbsp;</p>\r\n<p><em>\"Frankenstein\", reż. W. Kościelniak, Teatr Muzyczny Capitol 2011 r.</em></p>\";s:21:\"node_revisions_format\";s:1:\"2\";}i:4;O:8:\"stdClass\":7:{s:3:\"nid\";s:4:\"1016\";s:9:\"node_type\";s:5:\"story\";s:8:\"node_vid\";s:4:\"3832\";s:10:\"node_title\";s:9:\"Z pazurem\";s:12:\"node_created\";s:10:\"1319623757\";s:19:\"node_revisions_body\";s:3730:\"<p>Wciąż niedoceniani na polskim rynku, Kasabian właśnie wydali czwartą studyjną płytę pt. \"Velociraptor!\". Sprzedaż nowego krążka ma według szacunków wytwórni płytowej osiągnąć zawrotną wartość miliona egzemplarzy. Po kilkukrotnym przesłuchaniu albumu mogę przyznać, że te szacunki są całkiem realne. Genialny singiel promujący całość, \"Days Are Forgotten\", to tylko przedsmak tego, co znajdziecie na krążku.</p>\r\n<p>Brytyjski rock od wielu lat ma się bardzo dobrze. Liczba angielskich zespołów, które osiągnęły globalny sukces, rośnie z roku na rok, dorównując albo nawet przewyższając w tej materii amerykańskie rockowe bandy. Rok 2011 jest pod tym względem niechybnym fenomenem. Miłośnicy szeroko pojętego rocka, ceniący sobie posiadanie oryginalnych albumów swoich ulubionych wykonawców, z pewnością przyznają, że panuje klęska urodzaju. Chcąc zakupić wszystkie dobre płyty wiodących rockowych zespołów, trzeba się liczyć ze sporymi wydatkami. Po nowych krążkach Foo Fighters, Arctic Monkeys i Red Hot Chili Peppers, 19 września swoją premierę miał \"Velociraptor!\".</p>\r\n<p>Czwarta płyta Kasabian jest jak narkotyk - uzależnia. Zawiera wiele świetnych kawałków takich jak \"Days Are Forgotten\", \"Goodbye Kiss\" czy singlowy \"Re-wired\". Jak zapowiadali muzycy, całość inspirowana była twórczością Pink Floyd i Nirvany, ale główny kompozytor i lider formacji Sergio Pizzorno w wywiadzie dla Polskiego Radia przyznał, że komponował w całkowitym odosobnieniu, by w spokoju oddać się procesowi twórczemu. Rezultatem jego pracy jest krążek składający się z jedenastu utworów, które w warstwie muzycznej robią niemałe wrażenie. Do najlepszych utworów zaliczyłabym z pewnością liryczną balladę \"Neon Noon\", zawierającą świetny elektroniczny podkład pasujący do melodyjnego śpiewu frontmana i singlowy \"Days Are Forgottten\", będący genialną kombinacją rockowych i hiphopowych brzmień oraz wokalnej zadziorności z naprawdę powalającym refrenem . Utworami przyciągającymi uwagę są również rozpoczynający całość \"Let’s Roll Just Like We Used To\", który zachwyca płynnie zmieniającymi się liniami melodycznymi i „Goodbye Kiss”, będący przesympatyczną pod względem muzycznym balladą z chwytliwym refrenem. Równie ciekawie prezentują się \"La Fee Verte\" z zawodzącym głosem wokalisty i \"Re-wired\" z porywającym do pląsów rytmem okraszonym dobrymi wejściami gitarowymi. Popisu basisty możemy posłuchać w \"Switchblade Miles\", który cechuje się chyba najcięższym brzmieniem spośród wszystkich utworów na płycie. Interesującą warstwę tekstową ma za to kawałek \"Velociraptor!\", którego tytuł to gatunek drapieżnego dinozaura, w piosence trafnie opisanego jako przerażającego \"wysysacza krwi\". Ciekawie pod względem instrumentalnym wypada \"I Hear Voices\", brzmiąc jak połączenie elektronicznych dźwięków z indie rockiem. Pozostałe dwa kawałki - \"Acid Turkish Bath (Shelter From The Storm)\" oraz \"Man Of Simple Pleasures\" charakteryzują się wolniejszym tempem i jak zawsze niezawodną w przypadku Kasabian warstwą melodyczną.</p>\r\n<p>\"Velociraptor!\" to niesamowicie spójna i obfitująca w niebanalne linie melodyczne płyta. Nie tylko słucha się jej z wielką przyjemnością, ale jednocześnie uczestniczy się w muzycznej uczcie oryginalnie połączonych ze sobą dźwięków, które należą już chyba do autorskiego stylu Kasabian. Muzyka zespołu ma zdecydowanie w sobie coś magicznego. Warto się z nią zapoznać, choćby po to, by wyrobić sobie własne zdanie.</p>\r\n<p>&nbsp;</p>\r\n<p>Kasabian, \"Velociraptor!\", Columbia 2011</p>\r\n<p>&nbsp;</p>\";s:21:\"node_revisions_format\";s:1:\"2\";}}s:10:\"total_rows\";i:35;s:5:\"pager\";a:5:{s:9:\"use_pager\";s:4:\"mini\";s:14:\"items_per_page\";i:5;s:7:\"element\";i:0;s:6:\"offset\";i:0;s:12:\"current_page\";i:0;}}', created = 1418863388, expire = 0, headers = '', serialized = 1 WHERE cid = 'artykuly_autora:block_1:results:bec1c9bfad5cf9c288b72eda1bccfa6f' in /home/mciir/ftp/drupal_release_v2/includes/cache.inc on line 108.
  • user warning: UPDATE command denied to user 'mciir_21'@'10.254.34.24' for table 'cache_views_data' - check your database quota query: UPDATE cache_views_data SET data = 'a:4:{s:4:\"head\";s:0:\"\";s:3:\"css\";a:0:{}s:2:\"js\";a:3:{i:0;a:5:{i:0;s:34:\"sites/all/modules/views/js/base.js\";i:1;s:6:\"module\";i:2;s:6:\"header\";i:3;b:0;i:4;b:1;}i:1;a:5:{i:0;s:39:\"sites/all/modules/views/js/ajax_view.js\";i:1;s:6:\"module\";i:2;s:6:\"header\";i:3;b:0;i:4;b:1;}i:2;a:3:{i:0;a:1:{s:5:\"views\";a:2:{s:9:\"ajax_path\";s:11:\"/views/ajax\";s:9:\"ajaxViews\";a:1:{i:0;a:7:{s:9:\"view_name\";s:15:\"artykuly_autora\";s:15:\"view_display_id\";s:7:\"block_1\";s:9:\"view_args\";s:2:\"32\";s:9:\"view_path\";s:8:\"node/564\";s:14:\"view_base_path\";N;s:11:\"view_dom_id\";i:1;s:13:\"pager_element\";i:0;}}}}i:1;s:7:\"setting\";i:2;s:6:\"header\";}}s:6:\"output\";s:3823:\"<div class=\"view view-artykuly-autora view-id-artykuly_autora view-display-id-block_1 view-dom-id-1\">\n \n \n \n <div class=\"view-content\">\n <div class=\"views-row views-row-1 views-row-odd views-row-first\">\n <div class=\"recent_author\">\r\n<div class=\"zdjecie\">\r\n<a href=\"/artykul/1152-odpowiedzialnosc-przede-wszystkim\" class=\"imagecache imagecache-thumb_micro imagecache-linked imagecache-thumb_micro_linked\"><img src=\"http://gazeta.mlodych.pl/sites/default/files/imagecache/thumb_micro/story/ilustracje/2012/02/13/logo_liga_duze.jpg\" alt=\"liga odpowiedzialnego biznesu\" title=\"\" class=\"imagecache imagecache-thumb_micro\" width=\"50\" height=\"50\" /></a></div>\r\n<h3 class=\"title\">\r\n<a href=\"/artykul/1152-odpowiedzialnosc-przede-wszystkim\">Odpowiedzialność przede wszystkim</a></h3>\r\n<div class=\"data\">\r\n13.02.2012</div>\r\n</div>\r\n<div style=\"clear:both\"></div> </div>\n <div class=\"views-row views-row-2 views-row-even\">\n <div class=\"recent_author\">\r\n<div class=\"zdjecie\">\r\n<a href=\"/artykul/1095-numer-wart-80-milionow\" class=\"imagecache imagecache-thumb_micro imagecache-linked imagecache-thumb_micro_linked\"><img src=\"http://gazeta.mlodych.pl/sites/default/files/imagecache/thumb_micro/story/ilustracje/2011/12/19/803.jpg\" alt=\"80 milionów\" title=\"\" class=\"imagecache imagecache-thumb_micro\" width=\"50\" height=\"50\" /></a></div>\r\n<h3 class=\"title\">\r\n<a href=\"/artykul/1095-numer-wart-80-milionow\">Numer wart 80 milionów</a></h3>\r\n<div class=\"data\">\r\n19.12.2011</div>\r\n</div>\r\n<div style=\"clear:both\"></div> </div>\n <div class=\"views-row views-row-3 views-row-odd\">\n <div class=\"recent_author\">\r\n<div class=\"zdjecie\">\r\n<a href=\"/artykul/1081-kobiecy-punkt-widzenia\" class=\"imagecache imagecache-thumb_micro imagecache-linked imagecache-thumb_micro_linked\"><img src=\"http://gazeta.mlodych.pl/sites/default/files/imagecache/thumb_micro/story/ilustracje/2011/12/09/blanche-marie.jpg\" alt=\"\" title=\"\" class=\"imagecache imagecache-thumb_micro\" width=\"50\" height=\"50\" /></a></div>\r\n<h3 class=\"title\">\r\n<a href=\"/artykul/1081-kobiecy-punkt-widzenia\">Kobiecy punkt widzenia</a></h3>\r\n<div class=\"data\">\r\n09.12.2011</div>\r\n</div>\r\n<div style=\"clear:both\"></div> </div>\n <div class=\"views-row views-row-4 views-row-even\">\n <div class=\"recent_author\">\r\n<div class=\"zdjecie\">\r\n<a href=\"/artykul/1062-potwornie-dobre-widowisko\" class=\"imagecache imagecache-thumb_micro imagecache-linked imagecache-thumb_micro_linked\"><img src=\"http://gazeta.mlodych.pl/sites/default/files/imagecache/thumb_micro/story/ilustracje/2011/11/30/frankenstein1.jpg\" alt=\"frankenstein, capitol\" title=\"fot. teatr-capitol.pl\" class=\"imagecache imagecache-thumb_micro\" width=\"50\" height=\"50\" /></a></div>\r\n<h3 class=\"title\">\r\n<a href=\"/artykul/1062-potwornie-dobre-widowisko\">Potwornie dobre widowisko</a></h3>\r\n<div class=\"data\">\r\n30.11.2011</div>\r\n</div>\r\n<div style=\"clear:both\"></div> </div>\n <div class=\"views-row views-row-5 views-row-odd views-row-last\">\n <div class=\"recent_author\">\r\n<div class=\"zdjecie\">\r\n<a href=\"/artykul/1016-z-pazurem\" class=\"imagecache imagecache-thumb_micro imagecache-linked imagecache-thumb_micro_linked\"><img src=\"http://gazeta.mlodych.pl/sites/default/files/imagecache/thumb_micro/story/ilustracje/2011/10/26/kasabian.jpg\" alt=\"\" title=\"\" class=\"imagecache imagecache-thumb_micro\" width=\"50\" height=\"50\" /></a></div>\r\n<h3 class=\"title\">\r\n<a href=\"/artykul/1016-z-pazurem\">Z pazurem</a></h3>\r\n<div class=\"data\">\r\n26.10.2011</div>\r\n</div>\r\n<div style=\"clear:both\"></div> </div>\n </div>\n \n <div class=\"item-list\"><ul class=\"pager\"><li class=\"pager-previous first\">&nbsp;</li>\n<li class=\"pager-current\">1 z 7</li>\n<li class=\"pager-next last\"><a href=\"/artykul/564-sens-zycia-wedlug-woody%E2%80%99ego-allena?page=1\" class=\"active\">››</a></li>\n</ul></div> \n \n \n \n \n</div> \";}', created = 1418863389, expire = 0, headers = '', serialized = 1 WHERE cid = 'artykuly_autora:block_1:output:597bf2955bbd00398dafe3ea67d44763' in /home/mciir/ftp/drupal_release_v2/includes/cache.inc on line 108.
  • user warning: UPDATE command denied to user 'mciir_21'@'10.254.34.24' for table 'cache_views_data' - check your database quota query: UPDATE cache_views_data SET data = 'a:3:{s:6:\"result\";a:1:{i:0;O:8:\"stdClass\":6:{s:3:\"nid\";s:4:\"1667\";s:9:\"node_type\";s:5:\"ebook\";s:8:\"node_vid\";s:4:\"5633\";s:10:\"node_title\";s:25:\"Nr 35 / Maj-czerwiec 2013\";s:13:\"term_data_tid\";s:2:\"51\";s:12:\"node_created\";s:10:\"1369743421\";}}s:10:\"total_rows\";N;s:5:\"pager\";a:5:{s:9:\"use_pager\";b:0;s:14:\"items_per_page\";i:1;s:7:\"element\";i:0;s:6:\"offset\";i:0;s:12:\"current_page\";i:0;}}', created = 1418863389, expire = 0, headers = '', serialized = 1 WHERE cid = 'Gazeta_ebook:block_1:results:853d7c50688b738a88d310f1ba2d29a6' in /home/mciir/ftp/drupal_release_v2/includes/cache.inc on line 108.
  • user warning: UPDATE command denied to user 'mciir_21'@'10.254.34.24' for table 'cache_views_data' - check your database quota query: UPDATE cache_views_data SET data = 'a:4:{s:4:\"head\";s:0:\"\";s:3:\"css\";a:0:{}s:2:\"js\";a:0:{}s:6:\"output\";s:990:\"<div class=\"view view-Gazeta-ebook view-id-Gazeta_ebook view-display-id-block_1 view-dom-id-3\">\n \n \n \n <div class=\"view-content\">\n <div class=\"views-row views-row-1 views-row-odd views-row-first views-row-last\">\n \r\n<a href=\"/ebook/1667-nr-35-maj-czerwiec-2013\" class=\"imagecache imagecache-zdjecie_300 imagecache-linked imagecache-zdjecie_300_linked\"><img src=\"http://gazeta.mlodych.pl/sites/default/files/imagecache/zdjecie_300/ebook/1667/gazeta_mlodych_35_24052013_pub.jpg\" alt=\"\" title=\"\" class=\"imagecache imagecache-zdjecie_300\" width=\"300\" height=\"424\" /></a><div class=\"bottom_overlay\"> \r\n <div class=\"views-field-title\">\r\n <span class=\"field-content\"><a href=\"/ebook/1667-nr-35-maj-czerwiec-2013\">Nr 35 / Maj-czerwiec 2013</a></span>\r\n </div>\r\n \r\n <div class=\"views-field-tid\">\r\n <span class=\"field-content\"><a href=\"/gazeta/archiwum\">Numery archiwalne</a></span>\r\n </div>\r\n</div> </div>\n </div>\n \n \n \n \n \n \n</div> \";}', created = 1418863389, expire = 0, headers = '', serialized = 1 WHERE cid = 'Gazeta_ebook:block_1:output:18e9a3811bbf1c8f4cf9613f52f3ec9d' in /home/mciir/ftp/drupal_release_v2/includes/cache.inc on line 108.
  • user warning: UPDATE command denied to user 'mciir_21'@'10.254.34.24' for table 'cache_views_data' - check your database quota query: UPDATE cache_views_data SET data = 'a:3:{s:6:\"result\";a:5:{i:0;O:8:\"stdClass\":6:{s:3:\"nid\";s:4:\"1474\";s:10:\"node_title\";s:13:\"Gazeta w grze\";s:14:\"term_data_name\";s:5:\"Sport\";s:13:\"term_data_vid\";s:1:\"3\";s:13:\"term_data_tid\";s:2:\"56\";s:21:\"node_counter_daycount\";s:5:\"23239\";}i:1;O:8:\"stdClass\":6:{s:3:\"nid\";s:3:\"227\";s:10:\"node_title\";s:65:\"Wrocławskie i podwrocławskie kąpieliska, czyli gdzie nad wodę\";s:14:\"term_data_name\";s:15:\"Społeczeństwo\";s:13:\"term_data_vid\";s:1:\"3\";s:13:\"term_data_tid\";s:2:\"27\";s:21:\"node_counter_daycount\";s:4:\"6923\";}i:2;O:8:\"stdClass\":6:{s:3:\"nid\";s:3:\"996\";s:10:\"node_title\";s:55:\"Kwejk. Tajemnica popularności internetowego śmietnika\";s:14:\"term_data_name\";s:8:\"Felieton\";s:13:\"term_data_vid\";s:1:\"3\";s:13:\"term_data_tid\";s:2:\"29\";s:21:\"node_counter_daycount\";s:4:\"4230\";}i:3;O:8:\"stdClass\":6:{s:3:\"nid\";s:4:\"1347\";s:10:\"node_title\";s:28:\"Co w rodzinie, to nie zginie\";s:14:\"term_data_name\";s:6:\"Muzyka\";s:13:\"term_data_vid\";s:1:\"3\";s:13:\"term_data_tid\";s:2:\"32\";s:21:\"node_counter_daycount\";s:4:\"3629\";}i:4;O:8:\"stdClass\":6:{s:3:\"nid\";s:4:\"1647\";s:10:\"node_title\";s:43:\"Reborn – żywe trupy czy dzieło sztuki? \";s:14:\"term_data_name\";s:15:\"Społeczeństwo\";s:13:\"term_data_vid\";s:1:\"3\";s:13:\"term_data_tid\";s:2:\"27\";s:21:\"node_counter_daycount\";s:4:\"3583\";}}s:10:\"total_rows\";N;s:5:\"pager\";a:5:{s:9:\"use_pager\";b:0;s:14:\"items_per_page\";i:5;s:7:\"element\";i:0;s:6:\"offset\";i:0;s:12:\"current_page\";i:0;}}', created = 1418863389, expire = 0, headers = '', serialized = 1 WHERE cid = 'najchej_czytane:block_1:results:90fd321c94863acdc8172138196e79ea' in /home/mciir/ftp/drupal_release_v2/includes/cache.inc on line 108.
  • user warning: UPDATE command denied to user 'mciir_21'@'10.254.34.24' for table 'cache_views_data' - check your database quota query: UPDATE cache_views_data SET data = 'a:4:{s:4:\"head\";s:0:\"\";s:3:\"css\";a:0:{}s:2:\"js\";a:0:{}s:6:\"output\";s:2379:\"<div class=\"view view-najchej-czytane view-id-najchej_czytane view-display-id-block_1 view-dom-id-4\">\n \n \n \n <div class=\"view-content\">\n <div class=\"item-list\">\n <ul>\n <li class=\"views-row views-row-1 views-row-odd views-row-first\"> \n <span class=\"views-field-title\">\n <span class=\"field-content\"><a href=\"/artykul/1474-gazeta-w-grze\">Gazeta w grze</a></span>\n </span>\n \n <span class=\"views-field-name\">\n <span class=\"field-content\"><a href=\"/gazeta/niecodzienne/sport\">Sport</a></span>\n </span>\n</li>\n <li class=\"views-row views-row-2 views-row-even\"> \n <span class=\"views-field-title\">\n <span class=\"field-content\"><a href=\"/artykul/227-wroclawskie-i-podwroclawskie-kapieliska-czyli-gdzie-nad-wode\">Wrocławskie i podwrocławskie kąpieliska, czyli gdzie nad wodę</a></span>\n </span>\n \n <span class=\"views-field-name\">\n <span class=\"field-content\"><a href=\"/gazeta/tu-i-teraz/spoleczenstwo\">Społeczeństwo</a></span>\n </span>\n</li>\n <li class=\"views-row views-row-3 views-row-odd\"> \n <span class=\"views-field-title\">\n <span class=\"field-content\"><a href=\"/artykul/996-kwejk-tajemnica-popularnosci-internetowego-smietnika\">Kwejk. Tajemnica popularności internetowego śmietnika</a></span>\n </span>\n \n <span class=\"views-field-name\">\n <span class=\"field-content\"><a href=\"/gazeta/felieton\">Felieton</a></span>\n </span>\n</li>\n <li class=\"views-row views-row-4 views-row-even\"> \n <span class=\"views-field-title\">\n <span class=\"field-content\"><a href=\"/artykul/1347-co-w-rodzinie-nie-zginie\">Co w rodzinie, to nie zginie</a></span>\n </span>\n \n <span class=\"views-field-name\">\n <span class=\"field-content\"><a href=\"/gazeta/kultura/muzyka\">Muzyka</a></span>\n </span>\n</li>\n <li class=\"views-row views-row-5 views-row-odd views-row-last\"> \n <span class=\"views-field-title\">\n <span class=\"field-content\"><a href=\"/artykul/1647-reborn-%E2%80%93-zywe-trupy-czy-dzielo-sztuki\">Reborn – żywe trupy czy dzieło sztuki?</a></span>\n </span>\n \n <span class=\"views-field-name\">\n <span class=\"field-content\"><a href=\"/gazeta/tu-i-teraz/spoleczenstwo\">Społeczeństwo</a></span>\n </span>\n</li>\n </ul>\n</div> </div>\n \n \n \n \n \n \n</div> \";}', created = 1418863389, expire = 0, headers = '', serialized = 1 WHERE cid = 'najchej_czytane:block_1:output:4530168b510e5e999506a491f1200fb5' in /home/mciir/ftp/drupal_release_v2/includes/cache.inc on line 108.
  • user warning: UPDATE command denied to user 'mciir_21'@'10.254.34.24' for table 'cache_views_data' - check your database quota query: UPDATE cache_views_data SET data = 'a:3:{s:6:\"result\";a:0:{}s:10:\"total_rows\";i:0;s:5:\"pager\";a:5:{s:9:\"use_pager\";b:0;s:14:\"items_per_page\";i:0;s:7:\"element\";i:0;s:6:\"offset\";i:0;s:12:\"current_page\";i:0;}}', created = 1418863389, expire = 0, headers = '', serialized = 1 WHERE cid = 'partnerzy:block:results:fbaf5ae378ca2d53c4aa9ec03ee2a450' in /home/mciir/ftp/drupal_release_v2/includes/cache.inc on line 108.
  • user warning: UPDATE command denied to user 'mciir_21'@'10.254.34.24' for table 'cache_views_data' - check your database quota query: UPDATE cache_views_data SET data = 'a:4:{s:4:\"head\";s:0:\"\";s:3:\"css\";a:0:{}s:2:\"js\";a:0:{}s:6:\"output\";s:125:\"\n<div class=\"view view-partnerzy view-id-partnerzy view-display-id-block view-dom-id-6\">\n \n \n \n \n \n \n \n \n \n</div> \";}', created = 1418863389, expire = 0, headers = '', serialized = 1 WHERE cid = 'partnerzy:block:output:0f78f04fbc99f64cfa87a84ac9d5b116' in /home/mciir/ftp/drupal_release_v2/includes/cache.inc on line 108.

Sens życia według Woody’ego Allena


Nowy film Woody’ego Allena nie odbiega w swym klimacie od lekko neurotycznych i pokręconych historii, jakie ma w zwyczaju filmować amerykański reżyser. Po rewelacyjnym "Co nas kręci, co nas podnieca" Allen stworzył film o desperackich i nieudolnych próbach realizacji pragnień, które prowadzą rodzinę zwykłych Londyńczyków do rozpadu. Każdy z bohaterów próbuje odnaleźć siebie sprzed lat i walczy o urzeczywistnienie swoich planów i pragnień, wszyscy zapominają jednak o tym, co w życiu najważniejsze i tracą to, czego wcześnie nie docenili - miłość, przyjaźń czy szacunek do siebie samego. 

Helen (świetna Gemma Jones) nie potrafi otrząsnąć się po rozpadzie swojego wieloletniego małżeństwa z Alfiem (Anthony Hopkins), który postanowił ją zostawić, ponieważ stwierdził, że jest zbyt młody na to, by się zestarzeć, chce ponownie się ożenić i mieć upragnionego syna. Zdruzgotana Helen za namową córki - Sally (Naomi Watts) - zaczyna regularnie odwiedzać podstawioną przez nią panią jasnowidz, która przepowiada jej, że pozna tytułowego przystojnego bruneta. Karmiona złudzeniami i niestroniąca od alkoholu Helen coraz częściej wpada z niezapowiedzianymi wizytami do mieszkania swojej córki i jej męża, cierpiącego na kryzys twórczy pisarza Roya (Josh Brolin), by podzielić się właśnie otrzymanymi przepowiedniami, czym doprowadza małżonków do furii. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy Sally podejmuje pracę asystentki w galerii i zaczyna podkochiwać się w swoim szefie (Antonio Banderas), a Roy nawiązuje romans z piękną sąsiadką Dią (Freida Pinto), która ma niebawem wyjść za mąż.  

"Poznasz przystojnego bruneta" nie jest żadnym odkrywczym dziełem, broni się przede wszystkim dzięki wyborowej obsadzie. Zgromadzenie na planie takich artystów jak Hopkins, Jones, Watts, Banderas i Brolin na pewno przyciągnie do kin wielbicieli ich aktorstwa. Nowy obraz reżysera nie wzbudza jednak wielkich emocji, co nie znaczy, że nie zmusza do zadumy nad tym, jak bardzo pokręcone i skomplikowane może być życie. "Poznasz przystojnego bruneta" jest pozbawione patetyzmu i tanich morałów, pełne jest za to ironii i gorzkich żartów dotyczących ludzkich motywacji, uciekania się do oszustw i podążania za tanimi podnietami. Allen stara się pokazać, że to, co popycha nas do działania, jest obezwładniającą siłą, która zbudowana jest na naszych niezaspokojonych pragnieniach, żądzach i niekiedy braku skrupułów w dążeniu do celu.

Im dłużej przebywamy w świecie tej londyńskiej rodziny, tym bardziej utwierdzamy się w przekonaniu o skomplikowanej naturze relacji międzyludzkich, które są tłamszone przez unieszczęśliwiającą rzeczywistość, znacznie odbiegającą od naszych pierwotnych wyobrażeń. Próba wyrwania się z tego marazmu i podjęcia ryzyka w imię realizacji własnych pragnień, nie zawsze kończy się jednak sukcesem, zazwyczaj jest wręcz skazana na porażkę, jeśli nie uwzględnimy uczuć i pragnień drugiej osoby. 

To, czego brakuje filmowi, to z pewnością pewna spójność i porządek oraz równomierne rozpatrywanie wątków. Podczas seansu można mieć wrażenie, że reżyser pomija kilka ważnych kwestii, co w konsekwencji wprowadza małe zamieszanie i problemy w określaniu faktycznych emocji, na których bazują postacie przy podejmowaniu życiowych decyzji.

"Poznasz przystojnego bruneta" to film nieco nierówny. Warstwa dialogowa, podobnie jak aktorstwo, są bez zarzutu, jednak po wyjściu z kina widz może odczuć pewien niedosyt, a nawet być lekko zmieszany ilością skomplikowanych i pokręconych wątków, których zrozumienie zajmuje trochę więcej czasu niż przewiduje to około dwugodzinny seans.

o autorze:

Portret użytkownika monikawojcik

Ostatnie artykuły tego autora